Zdjęcia przedwojennych lokatorów ożywiły kamienice – Próżna 14 i Dominikańska 7

Zgadzam się z moją znajomą, że zwiedzając miasta za mało koncentrujemy się na tym, co możemy zobaczyć w górze. A myślę o starych kamienicach, które zwykle mijamy obojętnie, jeżeli nie mają szczególnej wartości. We Lwowie czy Brnie – z miast, w których ostatnio byłam – kark aż boli od trzymania głowy w tej niewygodnej pozycji. Właśnie przy starej ruinie znalazłam swoje ulubione miejsce w Warszawie. Mam na myśli Próżną 14 przy Placu Grzybowskim (10 minut od Pałacu Kultury). Stoi tam opuszczona kamienica z 1898 roku, do której dobudowano żółty, paskudny blok. W jej oknach wiszą fotografie Żydów mieszkających tu przed wojną. Ilekroć pokazuję komuś to miejsce, przechodzą mnie ciarki. Fotografie są ogromne i doskonale komponują się z surową cegłą. Na taki sam pomysł upamiętnienia dawnych lokatorów (albo mieszkańców miasta w ogóle) – tak przynajmniej się domyślam! – trafiłam na rogu Złotej i Dominikańskiej w Lublinie. Wygląda to nie mniej ponuro, co intrygująco (zdjęcie poniżej).


Dom przy Próżnej 17 postawił Majer Wolanowski – sprzedawca, który dorobił się na handlu żelastwem. Jako jeden z niewielu żydowskich budynków przetrwał likwidację Małego Getta. Kamienica jest podobno jedyną zachowaną pozostałością po dawnej Warszawie po lewej stronie Wisły. Wkrótce obdarte ściany mają zniknąć, bo miasto, które dawno temu przestało się interesować zabytkiem, wreszcie postawiło na jego rewitalizację. W środku zachowały się piece kaflowe i wanny, których zdjęcia znalazły się w sieci dzięki amatorom urbexu (po wojnie w kamienicy dość długo mieszkali jeszcze Polacy). Współcześnie całkowicie opuszczona, otoczona wieżowcami ruina wygląda jakby ktoś wyciągnął ją z podręcznika do historii i postawił tu za karę. W głównej mierze dzięki zdjęciom, które znajdują się na każdej ze ścian, nadal robi kapitalne wrażenie. Znacie podobne miejsca?

Kamienica przy Próżnej 14 w Warszawie